artykuły jak się uczyć?

Dlaczego warto planować naukę?

Nauka języków, jak już wspominałam w dość sporej ilości postów, jest procesem, który trwa długo. Można go przyrównać do biegu długodystansowego, swego rodzaju maratonu! Z tego powodu właśnie, potrzebujesz mieć jakiś plan ramowy działania, coś, czego będziesz mógł się trzymać w osiąganiu swojego celu. Post ten jest powiązany z tym (kliknij tutaj), także jeśli nie przeczytałeś go wcześniej, to zrób to koniecznie, żeby wiedzieć o czym piszę w niektórych miejscach. 🙂 No, to dlaczego warto planować?

Dlaczego warto planować?

Najwiekszą zaletą stworzenia sobie planu ramowego – czyli rozbicia celu na mniejsze etapy, jest twój widoczny, namacalny postęp. Gdy człowiek chce coś osiągnąć w przeciągu kilku miesięcy, czy nawet lat, to może się bardzo łatwo zniechęcić i porzucić swój plan. Jednakże, szansa, że to zrobi, zmniejsza się diametralnie, gdy widzi jakieś postępy. Przykładowo – gdy zaczynasz ćwiczyć, jeść zdrowo, z zamiarem schudnięcia i widzisz efekty po miesiącu, potem po dwóch itd. to masz więcej motywacji, żeby robić to dalej. W nauce języka trzeba sobie trochę “pomagać”, żeby widzieć takie efekty. Dlatego właśnie, stawianie sobie i osiąganie małych celów, pcha cię sukcesywnie do przodu.

Drugi powód, niemniej ważny, jest związany z tym, że dzięki takiemu planowi, nasza nauka nie staje się rozlazła. Mamy pewną rzecz do zrobienia, robimy ją, bo trzymamy się tego, co sobie postanowiliśmy. Nauka języka bez jakichkolwiek mądrych ram, wygląda mniej więcej tak: “dzisiaj się może pouczę… albo jutro… jutro rano! tak! Ale jutro rano praca… to po południu… ale wtedy przychodzi ciotka Ela z rodziną… to w środę…” A w środę dzieje się znów coś niespodziewanego, jak np. zrobienie prania i znowu przekładamy… 

Jak planować? 

Skoro już wiemy, że planowanie jest ważne, to teraz skupmy się na tym jak właściwie powinno się to robić. Jest pare zasad, którymi powinniśmy się kierować. 

 Nie rzucaj się z motyką na słońce – usiądź sobie z kartką papieru i poważnie zastanów się nad tym, ile czasu dziennie możesz sobie pozwolić na naukę. Nie wpisuj bezmyślnie trzech godzin, jeśli wiesz, że masz obowiązki, pracę i inne ważne rzeczy do zrobienia. Od razu też wypisz dni w tygodniu, w które nie możesz się uczyć. Na start zawsze proponuję około 15 minut dziennie. Chociażby żeby otworzyć aplikacje i pouczyć się słów. Zawsze coś – to też jest nauka przecież. 

Ustal materiał, który chcesz opanować – Skoro już wiesz kiedy masz się uczyć i wypisałeś sobie mini harmonogram swojej nauki, to teraz pozostaje pytanie czego się uczyć. Jeżeli dopiero zaczynasz z językiem, to najlepiej od podstawowych wyrażeń oraz słów, a potem sukcesywnie dokładać jednego i drugiego. Nie zaniedbuj jednej rzeczy na korzyść drugiej, obie są tak samo potrzebne.

Ustalaj sobie tygodniowe cele – chodzi mi o niewielkie przeskoki, które sprawią, że będziesz dumny ze swoich postępów. Co mam na myśli? Naukę 30 słów, opanowanie jakiejś konstrukcji językowej, albo czasu. Coś niewielkiego, co będziesz w stanie zrobić. Po tygodniu możesz się przetestować, satysfakcja niesamowita.

Zapisuj sobie gdzieś swoje postępy. – Notuj co zrobiłeś, czego się nauczyłeś, czy musisz o czymś pamiętać, czy może powtórzyć sobie coś w najbliższej przyszłości. Ja robię to w osobnym zeszycie, jednak możliwości są ogromne. Telefon, tablet, komputer, notatnik, cokolwiek będzie działać dla ciebie. Każda, nawet najmniejsza pierdoła jest warta zapisania.

Podsumowując

Myślę, że ten post jest już tak długi, że nie masz ochoty więcej czytać. 😀 Rozpisałam się dzisiaj, ale mam nadzieję, że cieszysz się z tego powodu. Uważam, że powodem przez który tak wiele osób doświadcza słomianego zapału przy nauce języka, jest właśnie brak planu i odpuszczanie sobie przez brak widocznych efektów. Dlatego właśnie cieszę się, że w końcu ten post powstał, oraz mogłam się nim z tobą podzielić.

Do następnego!

Udostępnianie jest fajne!