Trudne słowa, które tylko brzmią tak strasznie. cz.2

Witam cię serdecznie, w drugim już poście, dotyczącym słów, które potrafią napsuć krwi przy nauce języka angielskiego. (lub jakiegokolwiek). Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy musi znać wszelkie polskie określenia części zdań, więc wychodzę na przeciw i tworzę słownik tych wyrazów. W poprzedniej części (klik) omówiłam najbardziej podstawowe określenia, dzisiaj zajmę się trochę trudniejszymi. Stay tuned, będzie super.

okolicznik 

Okolicznik zawsze mi się kojarzył ze stwierdzeniem “jakie są okoliczności w tym zdaniu?” To słowo odpowiada na bardzo dużą ilość pytań (kiedy?, do kiedy?, w jaki sposób?, ile?, który z kolei? etc.), ale to nie jest lekcja języka polskiego, więc większość pozwolę sobie pominąć. Zostawię jednak dwa najważniejsze (według mnie) rodzaje okolicznika. Dlaczego wybrałam akurat te dwa? Ponieważ to je widziałam w książkach do języka angielskiego.

okolicznik czasu

To jest słowo, które jak sama nazwa wskazuje, ma związek z czasem. Także to są wszelkie określenia czasowe użyte w zdaniu. Odpowiada na pytania kiedy? od kiedy? do kiedy? W książkach do nauki języka możesz się z tym słowem spotkać, ponieważ to, gdzie w zdaniu używasz określenia czasu nie jest losowe. 

Adam jedzie do Amsterdamu z rodziną i dziećmi jutro.
Adam jedzie jutro do Amsterdamu z rodziną i dziećmi.

Widzisz? Pierwsze zdanie brzmi dziwnie. Coś w nim nie pasuje. Drugie natomiast wpada w ucho. Chciałam ci przez to pokazać, że to gdzie wstawiasz słowa w “reszcie zdania” też ma znaczenie.

okolicznik miejsca

Okolicznik miejsca, jak sama nazwa wskazuje, odnosi się do jakiejś lokacji w zdaniu. Odpowiada na pytania skąd? Dokąd? Którędy? I zasada tutaj działa tak jak przy okoliczniku czasu. Są zasady, które określają, gdzie ta cześć zdania powinna się znaleźć, dlatego właśnie możesz się spotkać w książce do nauki języka z frazą “okolicznik miejsca”. Wtedy będziesz wiedział, że to jest po prostu lokacja.

zaimek 

O ile te wszystkie okoliczniki, przysłówki itp, mogą pojawiać się w książkach bardzo rzadko, o tyle słowo zaimek potrafi wyskoczyć już na pierwszej stronie, a potem pojawiać się co trzecią. Wcale się nie dziwie, ponieważ jest ono dosyć ważne, szczególnie na początkowych etapach nauki jakiegokolwiek języka. Najprościej jak można – zaimki to są takie słówka, które określają osoby. Ja, ty, on, ona etc. Ale nie tylko, bo zaimki dzielą się na wiele “podtypów”. Więcej na ten temat dowiesz się, czytając moją “trylogię o zaimkach”, na którą cię serdecznie zapraszam.

Zaimki cz.1 (klik)
Zaimki cz.2 (klik)
Zaimki cz.3 (klik)

Podsumowując

Widzisz? To wszystko nie jest takie trudne jak się wydaje, tylko ludzie mają tendencję do komplikowania sobie rzeczy na siłę. Znajomość tych słów nie jest jakaś obowiązkowa przy nauce języka, ale od czasu do czasu całkiem mi się przydaje. Łatwiej jest coś zrozumieć dzięki temu, że nie muszę ogarniać czegoś naokoło. A ty? Zaskoczyłam cię dzisiaj czymś? Daj mi znać w komentarzu na dole!

Do następnego,
Ania

Udostępnianie jest fajne!
error