Jak zacząć uczyć się języka obcego?

Czasami człowiek bardzo chce się rozwijać, jednakże fundusze nie pozwalają mu na to. O darmowych sposobach na naukę pisałam już tutaj (klik), możesz tam wrócić i przeczytać to jeśli chcesz. Dzisiaj natomiast chciałam ugryźć ten temat z trochę innej strony. Wiem, jak ciężko jest, szczególnie samemu, zacząć uczyć się języka od podstaw, dlatego pomyślałam, że post ze wskazówkami jak to robić mógłby się komuś przydać.

Czy można nauczyć się języka samemu? 

Oczywiście, że można, jednak gdyby to było takie łatwe, to nauczyciele języków obcych musieliby jeść trawę, popijać wodą ze strumienia i żyć w lepiankach, bo żaden nie miałby pieniędzy na takie luksusy, jak na przykład mieszkanie i życie. Wiem, nie pierwszy raz to napiszę i na pewno nie będzie to też ostatni raz. Nauka języka obcego to jest proces długofalowy. Dla niektórych nawet kilkuletni. Ciągłej, systematycznej nauki. Czasami bardzo długo nie będzie widocznych efektów, wiele razy będziesz mieć dość. Nauczyciele na pewno pomagają i kierują tobą, żebyś nie zboczył z właściwego toru. Dają też motywacyjnego kopa, co też jest przydatne w chwilach zwątpienia.

Inna sprawa jest taka, że warto zapisać się na pare pierwszych lekcji do osoby doświadczonej, która pomogłaby ci z opanowaniem wymowy danego języka. Bardzo szybko osoba początkująca może sobie zrobić krzywdę, ucząc się tego po prostu źle.

Ale no cóż, nie jestem tu po to, żeby dawać antyreklamę językom. 😀 

Jak zacząć?

Według mnie, najważniejsze są słowa. Bez tego daleko nie zajedziesz. Nauka języka tak naprawdę opiera się na systematycznej nauce słówek z jakimiś domieszkami gramatyki. Szczególnie na początku możesz mieć problem, ponieważ jeszcze nie jesteś dobrze osłuchany. Jednak z każdym kolejnym tysiącem możesz włączać kolejne nowe sposoby na naukę. Muzykę, filmy, bajki itd. Osobiście uważam, że pierwsze dwa tysiące są najgorsze. Potem już jakoś leci, bo zaczynasz rozumieć.

Dużo słuchaj, dużo czytaj, dużo oglądaj.

Jak ja się uczę?

Magicznej recepty nie znam, ale mogę ci pokazać jak ja się uczę języka sama. Po pierwsze, moim fundamentem zawsze jest słownictwo, dlatego “językowe posiedzenie” zaczynam zawsze od powtórzenia słownictwa oraz poznania nowego. Potem oglądam jakiś filmik w docelowym języku, starając się go zrozumieć, a następnie robię ćwiczenia na gramatyke. Ten temat też na pewno kiedyś rozwinę. Brzmi nudno? Dla mnie do końca takie nie jest, bo ćwiczenia robię naprawdę różnorodne, słówek uczę się na pare różnych sposobów, a filmik zawsze jest inny. 🙂

Mój pro-tip?

Uczyń z nauki języka nawyk. Nie potrzebujesz wcale uczyć się dwóch godzin dziennie sześć razy w tygodniu, a wręcz przeciwnie. Takie podejście może ci tylko zaszkodzić. Musisz się zmobilizować i przeznaczyć na naukę np. kwadrans dziennie. Po pewnym czasie stanie się to twoim nawykiem, który po prostu będziesz robić automatycznie. Do takiego poziomu chcesz dojść. Nawet nie myślisz, a już wyciągasz telefon i włączasz aplikacje do nauki słów. Moim zdaniem, to jest najlepsza wskazówka jaką mogę ci dać w tym temacie. Niech język stanie się twoją stałą częścią dnia.

Podsumowując

Mam szczerą nadzieję, że pare moich rad “z życia wziętych” przyda ci się na twojej drodze z językiem obcym. Ważne, byś nie stracił zapału po miesiącu, tylko jechał dalej, nieważne czy za oknem pada śnieg, lub czy “nie masz czasu”. Pamiętaj o tym, że nauka języka trwa miesiącami, a nawet czasami latami. Jaki jest twój ulubiony sposób na naukę? Daj znać w komentarzu!

Do następnego!

Udostępnianie jest fajne!