Jak się uczyć gramatyki?

Bolączka wielu. Jak się uczyć gramatyki, żeby ją w końcu ogarnąć? Czytając książkę, czy słuchając nauczyciela, rozumiesz wszystko. Tylko potem jest niestety problem z użyciem tej wiedzy w praktyce. Jak to ogarnąć?

Z gramatyką jest tak, że musisz zrobić tyle zadań, żeby w końcu działać na autopilocie. To w sumie tyle. Nic więcej. Jeśli robisz jedną rzecz naście, czy nawet dziesiąt razy, to w końcu nie będziesz myślał nad tym, że ją robisz. Jak z nawykiem. Do takiego stopnia chcemy dojść.

Rób ćwiczenia. Zacznij z notatkami

Weź sobie ćwiczenia do jakiegoś czasu. np. present simple. Oczywiście najpierw opanuj materiał. Zrozum go. Zrób sobie zwięzłe notatki. Potem przystąp do rozwiązywania. Powolutku, wszystkie wybory od razu konsultuj z notatkami. Zadawaj sobie pytanie, dlaczego chcę zaznaczyć właśnie tą odpowiedź, co mną kierowało? I nie odpowiadaj sobie “bo tak czuję”, tylko odwołaj się do notatek i wiedzy. 😀

“c” dlaczego chcę wybrać c? “Ponieważ do czasownika w 3 osobie liczby pojedynczej dodajemy -s, a słowem jest table. Więc jest to 3 osoba.”

Po czasie jak już będziesz się czuł bardziej pewny w temacie, rób bez notatek, ale wciąż zadawaj sobie pytania i rób ćwiczenia świadomie. W pewnym momencie zauważysz, że robisz je coraz szybciej. Tylko nie śpiesz się od początku, bo to ci może przynieść więcej szkody niż pożytku.  

Próbuj sam, sprawdzaj się za każdym razem 

W momencie, w którym już odłożyłeś notatki na bok i próbujesz swoich sił samodzielnie, to nie przestawaj się sprawdzać. Nie rób piętnastu zadań naraz bez zajrzenia do klucza odpowiedzi, bo jeśli będziesz miał je źle, to możesz sobie utrwalić właśnie ten błąd. Najbardziej optymalne dla mnie jest robienie jednego zadania, a potem sprawdzanie się.

Dorzuć sobie dla pewności jeszcze z 10 ćwiczeń 

Jak już jesteś totalnie pewny swoich umiejętności, to zrób jeszcze pare ćwiczeń. Może nie konkretnie 10, ale na pewno nic ci nie zaszkodzi. Mimo, że to już będzie nudne, i będziesz chciał iść dalej, z kolejnym tematem, to wiesz, lepiej dmuchać na zimne. Nauka języka to jednak proces długofalowy i zawsze próbuj rozciągać w czasie coś, a nie skracać jak najbardziej. Bo ci to nic nie da. Zaręczam.

Powtarzaj co pare dni 

Jeśli jakiś temat był dla ciebie nowością, to powtarzaj sobie go jeszcze cyklicznie co pare dni, zwiększając odstępy. Wystarczy, że za 3 dni zrobisz sobie jedno ćwiczenie, po kolejnym tygodniu zrobisz sobie znów jedno, potem po dwóch tygodniach. Odświeżaj sobie wiedzę, żeby ci nie zginęła. Język nieużywany zanika, dlatego pomyśl o używaniu go częściej. Jeśli nie masz kogoś, z kim możesz przetestować sobie nową wiedzę, to może spróbuj na italki albo interpals kogoś znaleźć? Może pisanie to nie to samo co rozmowa, ale jakieś użycie języka jest.

Podsumowując 

Z tą gramatyką, to nie ma tak źle serio. Gdy się już ją opanuje w jakimś stopniu na autopilocie, to nie ma większej dumy z siebie. Pamiętaj też, że nieważne jaki jest twój poziom języka, zawsze może się zdarzyć, że popełnisz jakiś błąd. Ziemia wtedy nie stanie, apokalipsa nie nastąpi, ktoś cię poprawi, albo sam zrozumiesz po jakimś czasie, że palnąłeś głupotę. Mnie się zdarza robić błędy po polsku, a przecież to mój ojczysty język. 😀

PS pamiętaj, że już w poniedziałek o 09:00 będzie post gramatyczny z kolejnym czasem – present continuous! Bądź gotowy.

Buziak!

Udostępnianie jest fajne!