artykuły idiomy leksyka

Idiomy, z czym to się je?

Bardzo długo zabierałam się do napisania tego posta. Nie wiem z jakiego powodu, bo przecież to jest lekki i przyjemny temat. Nigdy nie miałam chyba czasu, by przysiąść nad tym tak porządnie. Jednak zmieniam to i jednocześnie przedstawiam – idiomy. W końcu zawitały i u mnie na bloga. Dzisiaj chciałabym wyjaśnić ci co to tak dokładnie jest, a także przedstawić pare przykładów. W przyszłości na pewno pojawi się więcej postów tematycznych z nimi. Obiecuję. 🙂  

Idiomy, z czym to się je?

Idiomy są naprawdę fajne. Są to wyrażenia, których nie da się dosłownie przetłumaczyć na inny język, bo nie miało by to żadnego sensu. Dla języka polskiego przykładem będzie “pogoda pod psem”. Osoba, która dopiero uczy się polskiego, próbując przetłumaczyć to zdanie w normalny sposób, będzie w kropce, jednakże dla każdego Polaka jest to zrozumiałe i normalne. Uwielbiam idiomy, ponieważ one łączą mnie trochę z kulturą danego kraju, z ich powiedzeniami i żartami. Rozumiem więcej i chcę więcej. 

Jak się tego uczyć?

No i jak już się pewnie domyślasz, to właśnie tu jest pies pogrzebany. Każdego idiomu trzeba się nauczyć jak słówka, czy w tym wypadku całego wyrażenia, oraz poznać jego znaczenie. Nie ma raczej innej drogi, nie istnieje żaden trik czy magiczny sposób. To jest w sumie ich największa wada. 

Jakieś przykłady?

Dzisiaj nie będę się bardzo rozpisywać w przykładach, ponieważ chodzi mi o to, byś miał jak najlepszy obraz tego, o co mi chodzi. Wybrałam najbardziej “sztampowe” wyrażenia jakie mi przyszły do głowy, które miały proste odpowiedniki po Polsku. Obiecuję, że kolejne, które ci zaserwuję w przyszłości, bedą już bardziej wymagające. 

Lovely weather for ducks. – Pogoda pod psem.
It’s raining cats and dogs. – Leje jak z cebra.
Piece of cake. – Bułka z masłem. 
To be over the moon. – Być wniebowziętym. 
Caught red-handed. – Przyłapany na gorącym uczynku. 
Time is money. – Czas to pieniądz.
To sleep like a log. – Spać jak kamień. 

Podsumowując

Dodaję więc do bloga nową kategorię, a mianowicie “idiomy”. Od tej pory wszystkie posty tego rodzaju będą tam lądować, byś zawsze mógł je znaleźć. Uporządkowałam też kategorie w menu trochę bardziej, bo poprzedni system był zbyt ogólny. Oprócz tego z boku bloga zawsze jest lupka, którą można szukać po słowie kluczowym. 🙂 

Tymczasem ja się z tobą żegnam, bo mam świat do podbicia! 

Do następnego!

Udostępnianie jest fajne!